Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Branding. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Branding. Pokaż wszystkie posty
Tym razem było inaczej, rzuciłam wzrokiem na reklamę otrzymaną mailem i zamarłam "Dla kobiet OC za pół ceny".


No i mam dylemat, bo czy reklama odniosła swój cel?

Trochę czuję się urażona bo traktowana z góry, ale z drugiej strony reklamę zauważyłam, mało tego trochę się nawet nad nią zastanawiałam.

Próbuję sobie przypomnieć czy widziałam reklamę 'dla mężczyzn za pół ceny'?

Może autor chciał nawiązać do coraz bardziej popularnych wyprzedaży w sklepach? Tylko tam nie proponują 'dla kobiet 70% zniżki'.

Zwykle nie zwracam uwagi na takie reklamy, ponieważ po pierwsze są reklamą, po drugie nadawcą jest bezosobowa, bezduszna firma, a po trzecie tutuł wiadomości zwykle nie zachęca do otwarcia - tym razem tytuł był skuteczny, tak?

Zapewne rozpoznawalność marki aviva wzrośnie, ale za parametrami ilościowymi świadomosci marki, stoją konkretne atrybuty. Nie jest tylko ważne jaki jest procentowy poziom znajomości marki, ale jakie wartości udało się wbudować w wizerunek.

Obawiam się, że moje pierwsze skojarzenie z avivą będzie 'traktuje mnie z góry', ale skonsultuję jeszcze w pracy - może jestem przeczulona?!

Keep Reading

| edit post
Zamiast narzekać, bać się kryzysu i utraty pracy, lepiej robić coś, co może poprawić Twoją sytuację. ‘Branding osobisty’ czyli działanie, które ma na celu poprawienie znajomości Twojej osoby i Twojego nazwiska. Media społecznościowe są z reguły wykorzystywane do budowania sieci znajomych i przyjaciół, nawiązywania nowych kontaktów na polu prywatnym. Popatrz na to z punktu widzenia zawodowego – dlaczego nie łączyć tego dyskretnie z działaniami zawodowymi? Dzisiaj do networkingu możesz wykorzystywać wszystkie sposoby kontaktu udostępniane dzięki technologii Web 2.0.

Co robić, aby jak najdłużej utrzymać pracę?

1. Pozycjonowanie – upozycjonuj siebie jako osobę o bardzo konkretnej wiedzy i umiejętnościach, do której inni będą się zwracać z pytaniami.
W brandingu marek robi się to tak, że ustala się zwrot składający się z kilku słów, jaki powinna dana marka zawłaszczyć w umysłach innych osób. W wypadku marek tymi osobami są konsumenci, a w Twoim wypadku są to Twoi współpracownicy oraz wszystkie osoby, które spotykasz pracując.
Do kogo idziesz w pracy, jeżeli masz problem z komputerem? Do kogo jeśli masz pytanie w sprawie podatków? Jeżeli masz takie osoby w swoim otoczeniu, oznacza to, że te osoby właśnie już wypracowały sobie swój własny osobisty branding.
Teraz kolej na Ciebie – możesz zacząć już dzisiaj. Ważne, aby zacząć, a nie odkładać na jutro. Najprościej jest rozpocząć od założenia bloga, w którym będziesz pisać na temat, w jakim jesteś dobry, aby inni się o tym również dowiedzieli. Z każdym nowym artykułem będziesz magnetycznie przyciągał nowe osoby, które również są zaciekawione tematem.

2. Networking - zacznij budować listę kontaktów, zanim jeszcze będziesz ich potrzebować.
Zapewne słyszałeś o tym już wcześniej. Dzisiaj dzięki temu, że możesz mieć swoją stronę internetową za darmo, możesz – zanim stracisz pracę, zastosować prostą strategię, która Cię przed tym uchroni lub w najgorszym wypadku znacznie złagodzi skutki takiego niefortunnego zdarzenia.
Gdy już założysz blog i napiszesz kilka lub kilkanaście artykułów na wybrany temat, następnym krokiem jest umożliwienie czytelnikom subskrypcji kolejnych publikowanych artykułów. Wtedy jesteś w rzeczywistości na najlepszej drodze do budowania listy nowych znajomych, którzy mogą Cię wesprzeć w trudniejszych zawodowo chwilach. Załóż konto na Facebook.com, Myspace.com i dodawaj nowych znajomych. Im większa lista tym lepiej - gdy tego będziesz potrzebować wystarczy jedna propozycja pracy i jedna osoba, aby wybawić Cię z opresji.

3. Stań się niezastąpiony.
Jako pierwsi tracą pracę osoby niepotrzebne do dalszego prawidłowego funkcjonowania biznesu. Jeżeli firma będzie w większym stopniu zależała od Twoich umiejętności i wiedzy, najdłużej zachowasz swoje stanowisko bez względu na klimat gospodarczy.
Wykorzystaj Facebook.com Linkedin.com – zaimportuj tam swoje kontakty – stań się użyteczny, dostarczaj informacje, które będą ciekawe.

4. Popracuj nad swoją pewnością siebie!
Utrata wiary i pewności siebie to najgorsze co możesz zrobić w okresie kryzysu. Sukces czy porażka to kwestia nastawienia mentalnego – nie czynników zewnętrznych. Przetrwają pewni siebie i swoich umiejętności.
Zwróć uwagę jak często mówisz o sobie źle? Jak często myślisz o sobie źle? Eliminuj te myśli za każdym razem, gdy je zauważysz. Nie mów sam o sobie źle – nigdy. Niektórzy słysząc, gdy to mówisz zaprzeczą, ale Twoje słowa zapadają innym w pamięć, a czasem mogą niepotrzebnie skierować uwagę na ten niewłaściwy aspekt.

5. Skoncentruj się na kultywowaniu kontaktów i podtrzymywaniu znajomości, nie tylko na pieniądzach.
W trudnych czasach oczywiste jest, że większość z nas koncentruje się na oszczędzaniu, a nie na wydawaniu. Zwróć uwagę jednak, aby nie koncentrować na tym uwagi innych – bo mogą Ci przypiąć łatkę ‘tani’, a to z kolei może zaszkodzić Twojej marce. Pieniądze nie dadzą Ci pracy w trudnym momencie, a Twoja sieć znajomych może mieć oferty pracy.
W Internecie, Twoja wartość jest liczona w ‘kontencie’, czyli zawartości Twojego blogu, lub w umiejętności angażowania Twoich czytelników. W miarę upływu czasu, Twój network może mieć znaczący wpływ na Twoją karierę zawodową.

6. Reklamuj swoją markę wszędzie.
Bądź wszędzie tam, gdzie mogą Cię inni szukać. To żadne rewolucyjne odkrycie, że powinieneś mieć swój profil na goldenline.pl, LinkedIn, Facebook, Nasza-Klasa, Gadu-gadu.
Tak zwana ‘stara szkoła’ to jobpilot.pl pracuj.pl monsterpolska.pl – nie zaniedbuj tam swojej obecności – zamieść swoje CV tam gdzie to jest możliwe. Prywatność coraz bardziej odchodzi w przeszłość i nic nie zrobisz, aby to zmienić.

7. Stań się tak widoczny, aby inni nie mogli Cię nie zauważyć!
Zauważ, że Ci którzy odnoszą sukces, są obecni wszędzie! Widać ich twarze na blogach, portalach dotyczących ich branży, wypowiadają się zapytani przez prasę. Komentują na innych blogach tematycznych, forach, piszą również artykuły publikowane na innych blogach.
Jeżeli nie jesteś jeszcze znany, zrób sobie ładne zdjęcie twarzy, ale nie u fotografa, który robi zdjęcia do dowodu – poproś znajomego, który zajmuje się amatorsko robieniem zdjęć. Wykorzystuj to samo zdjęcie we wszystkich miejscach – masz stać się spójny i rozpoznawalny.

8. Bądź tak charakterystyczny, aby inni nie mogli Cię zapomnieć.
Krzysztof Kruszewski, jeden ze współtwórców sukcesu SMG/KRC, był jedyną osobą w latach 90-tych, która nosiła ZAWSZE czerwoną muszkę. Wszyscy o nim mówili i wszyscy go rozpoznawali. Mateusz Zmyślony w goglach i czapce pilotce został zauważony jako felietonista Briefu i już zawsze będzie się kojarzył z goglami i czapką pilotką.
Wykreuj swoja własną markę!
Śledzenie zawartości Internetu pozwala na bieżące reagowanie, gdy tylko dowiesz się, że ktoś mówi o Tobie coś nie tak. Kiedyś mówiono za plecami i nawet nie wiedziałeś co, a dzisiaj zawsze wiesz, bo w wersji najprostszej, można po prostu wygooglować samego siebię raz na jakiś czas.

9. Zostań producentem kontentu, a nie tylko konsumentem!
Różnica jest znacząca. Producenci produkują kontent, a przez to zwiększają własną wartość. Konsumenci konsumują, zmniejszając stan swojego konta i przegapiają szansę na to, aby ich pomysły ktoś zauważył.
Zacznij od bloga na temat, który kochasz najbardziej – czy jest to hobby, czy tematy zawodowe. Po pewnym czasie inni Cię zauważą, a Twoja marka zacznie przyciągać następnych.

10. Zacznij myśleć w kategoriach “zbierania pisemnych referencji”.
Pozytywne referencje, czy opinie mają niezwykłą moc, ponieważ to co inni mają do powiedzenia na Twój temat jest dużo potężniejsze od tego, co powiedziałbyś sam. Zacznij je zbierać od dzisiaj. Zbieraj je tak, jak inni zbierają znaczki czy magiczne karty do gry. Jesteś dyrektorem marketingu marki, którą jesteś Ty sam.
Udzielaj rekomendacji sam, ale i proś o nie innych. Na przykład LinkedIn.com jest dobrym miejscem, by zacząć. Jeżeli masz pozytywne komentarze na swoim blogu, poproś ich autorów o użycie ich do autopromocji. Rekomendacje będą uzasadniały Twoją wartość, gdy będziesz szukał nowej pracy, czy gdy zechcesz poprosić o podwyżkę.

Keep Reading

| edit post

Pepsi zdecydowało się na 11 zmianę logo w ciągu swej 110-letniej historii.
Jest to 5 zmiana, która nastąpiła w ciągu 5 lat - czy to aby nie za często?
Co robi marketer, gdy mu spada sprzedaż?
Rebranding - by odzyskać utraconą chwałę.
Czy sam lifting logo wystarczy? Projektanci pracowali nad zmianą przez 5 miesięcy i za 1 milion dolarów. Efektem jest logo po lewej stronie, które wkrótce pojawi się na opakowaniu.
Cel zmiany? “Uczynić logo bardziej dynamiczne i żywe...” mówi Frank Cooper, Pepsi VP odpowiedzialny za portfolio.
Tajemnicą poliszynela jest to, że prawdopodobnie pozostałe marki należące do Pepsi czyli Tropicana i Gatorade także przejdą rebranding.
Czy sądzisz, że nowe logo jest lepsze?

Keep Reading

| edit post
Biuro google, a właściwie EMEA Enneering Hub w Zurichu przedstawia całkowicie innowacyjne podejście do przestrzeni biurowych. Oprócz pracy dają możliwość relaksu, czy całkowitego oderwania się od aktualnych projektów, by ze zdwojoną kreatywnością do nich wrócić - tak pobudza się pracowników do lepszej i bardziej kreatywnej pracy.
Wiecej zdjęć można obejrzeć na stronie pracowni odpowiedzialnej za projekt Camenzind Evolution.


Zdjęcia dzięki uprzejmości Camenzind Evolution.

Keep Reading

| edit post
Photobucket

Ten post jest skutkiem stanu w jaki zostałam wprawiona podczas krótkiej wizyty w biurze Chantelle w Warszawie.
Ten post nie ma znamion promocji, ani nie jest reklamą. Chcę abyś zobaczył jaki efekt można osiągnąć, kiedy jasno ustalisz cel i dasz czas na jego realizację.

Kiedy po raz pierwszy tu weszłam, nie miałam najmniejszych wątpliwości czym jest marka Chantelle. Jest moja - utożsamiłam się z nią szybko. Co więcej, nie miałam nawet wątpliwości czy chcę, aby Chantelle stała się moją marką. Reszta była kwestią czasu. Po kilku tygodniach stałam się szczęśliwą właścicielką kilku zestawów i nie wyobrażam sobie zmiany. Kobieca, uwodzicielska i zuchwała. Promieniująca pięknem kobiety eleganckiej, dojrzałej i pewnej tego co chce osiągnąć. Jej!

Jest to bardzo dobry przykład jak działa efektywny kontakt z marką. Każdy kto mysli o kreowaniu marki może to osiągnąć, dlatego postanowiłam o tym napisać.
A teraz zapraszam na spacer po biurze. Kiedy wchodzimy do biura, w recepcji wita nas - oprócz uprzejmej recepcjonistki - duże zdjęcie jednej z najpiękniejszych kobiet świata Stephanie Seymour, która jest twarzą marki Chantelle. Zdjęcia autorstwa Petera Lindberga, znanego fotografa, niemickiego pochodzenia.


Photobucket

Wszystkie elementy wystroju wnętrza podkreślają unikalność i ekskluzywność marki.

Photobucket

Sala konferencyjna jest jednocześnie salą prezentacyjną produktów - co zwykle ma miejsce w każdej firmie, ale sposób ekspozycji bywa różny.



Agnieszka Fibich, dyrektor handlowy firmy, zgodziła się odpowiedzieć na kilka moich pytań, bo niezwykle byłam ciekawa jak powstało takie biuro. Oto czego się dowiedziałam...

YBrands: Wystrój biura Chantelle nie pozostawia wątpliwości i niedopowiedzeń na temat czym jest marka Chantelle - czy to celowy zabieg?

AF: Zamysł był taki, aby potencjalnym klientom oraz konsumentkom, które odwiedzą nasz showroom dać jasny przekaz na temat tego, czym jest marka Chantelle. Jednak biuro, to tylko jeden z elementów składających się na wizerunek marki. Kolejny to sposób prezentowania marki w sklepach: mamy ściśle określone zasady, co do ekspozycji produktów w witrynach, czy merchandisingu.

Najlepiej widać to w sklepach własnych Chantelle, w których począwszy od mebli, poprzez prezentację produktów, harmonię kolorów, a skończywszy na atmosferze, jaka panuje w sklepie składa się na obraz marki.

Photobucket

YBrands: Czy taki sam wystrój obowiązuje we wszystkich biurach?

AF: Każde biuro dostosowuje swój wystrój do charakteru budynku i otoczenia, nie zapominając o niezbędnych elementach prezentacji marki. Na przykład showroom w Dusseldorfie znajduje się w nowoczesnym biurowcu, w otoczeniu budynków o prostych kształtach, z elementami szkła oraz metalu, więc jego wygląd nawiązuje do tamtego otoczenia.

Showroom w Warszawie pasuje charakterem do zabudowy Foksal i Nowego Światu, łączy historyczne piękno starej kamienicy z oczekiwaniami nowoczesnych kobiet. Sądzę, że udało nam się tu stworzyć świetny kobiecy nastrój, trochę magiczny, z małym „clin d’oeil”, czyli jak mówią Francuzi, z przymrużeniem oka.


Photobucket


YBrands: Jak przebiegało planowanie prac nad urządzaniem biura?

AF: Projekt przygotowała młoda i kreatywna pani architekt według wskazówek Chantelle. Pamiętajmy jednak, że showroom dedykowany jest dwóm markom. Oprócz Chantelle prezentujemy tu także markę Passionata, skierowaną do innej grupy odbiorców, co utrudniło nieco projekt. Ostateczny efekt został osiągnięty po ponad pół roku prac i konsultacji - jestem z niego zadowolona.

Photobucket


YBrands: Jakie są wartości marki Chantelle?

AF: Najważniejszą jest doskonałość połączenia Fitting & Fashion. Fitting – czyli ekspertyza w szyciu biustonosza, utrzymania biustu i komfortu noszenia oraz aspekt Fashion – najnowsze trendy mody, ale także ponadczasowość pięknych, eleganckich tkanin, wzorów i modeli Chantelle.
Oprócz tego ważne są wysoka jakość produktów oraz umiejętność dopasowania bielizny przez personel, który szkolimy w ramach Akademii Chantelle, czy 130 lat historii Grupy Chantelle, działającej na rynku bielizny.

Myślę, że to, co nas wyróżnia spośród innych marek, to fakt, że Chantelle nie tylko kreuje swoje produkty, ale je także szyje. Większość firm opracowuje wzory, a resztę zleca podwykonawcom. My zajmujemy się wszystkim, dzięki temu jesteśmy bardziej kreatywni i innowacyjni. Proponujemy najnowocześniejsze rozwiązania i tkaniny.

YBrands: Marketing kobiecy - jaki jest jego stan w Polsce? Czy w biurze pracują panowie? Czy przy projektach pracują mężczyźni? Jeśli tak to jaki procent?

AF: Producenci kierujący swoją ofertę do kobiet rozumieją potrzebę komunikacji dostosowanej do tej grupy odbiorców. Dlatego powstały agencje specjalizujące się w marketingu kobiecym i my z jedną takich agencji współpracujemy.
Jednak w przyrodzie musi być równowaga, dlatego w naszej Grupie pracuje wielu mężczyzn, którzy kochają kobiety, rozumieją ich potrzeby i szukają dla nich odpowiednich rozwiązań. Tylko ktoś, kto nie pracował w segmencie bielizny ma z tym związane jakieś dziwne wyobrażenia i fantazje. Przyzwyczajenie i doświadczenie powoduje, że patrzymy na ten produkt pod innym kątem.

YBrands: W jakim zakresie Chantelle wykorzystuje marketing internetowy?

AF: Chantelle ma bardzo ciekawą stronę internetową http://www.chantelle.com/. Zachęcam do jej odwiedzenia. Znajdują się tam wszystkie ciekawe i istotne informacje na temat marki, nowych kolekcji i produktów. Ważnym elementem jest dla nas sprzedaż internetowa, która w ostatnich dwóch latach ogromnie wzrosła i zaczyna stanowić coraz większy udział w całkowitym obrocie. Internet wykorzystujemy również przy okazji kampanii PR-owych oraz przy współpracy z pismami kobiecymi.

Keep Reading

| edit post

brandtags.net - fantastyczna nowa strona internetowa, eksperymentalna. Wchodzisz. Widzisz logo i nazwę marki, wpisujesz jedno słowo jakie Ci się z nią kojarzy. A potem możesz pooglądać w formie obłoczka, jakie skojarzenia są najczęstsze. W obłoczku, najczęściej wymieniane słowa są największe.


Sprawdziłam kilka:

Avon - uroda, makijaż, kosmetyki, tanie, kobiety,

Audi - niesamowity, samochody, A4, klasa, cool, drogi, szybki, niemiecki, luksusowy, olimpijski, elegancki, ekskluzywny, quattro,

Coca-Cola - amerykański, Atlanta, klasyczny, kokaina, cola, smaczny, napój, zło, dobro, czerwony, odświeżający, cukier, słodki,

Nestle - czekolada,

Red Bull - kofeina, napój, energia, daje skrzydła, siła, wódka.


No i co nie zgadza się?


Strona oferuje kilka opcji:

* wyszukiwanie marek po wybranych słowach,

* można określenia posegregować według znaczenia (porankować),

* przychodzący z jakich innych stron, jakie słowa wpisywali najczęściej.


No i można się zarejestrować, aby być na bieżąco z projektem.


Keep Reading

| edit post
Tworzenie i budowanie marek nie jest w skali trudności nauką porównywalną z budowaniem rakiet kosmicznych, ale jest tematem wystarczająco obszernym i złożonym, aby co pewien czas pojawiały się gorące dyskusje na wybrane tematy.

Jednym z najbardziej gorących zagadnień ostatnich miesięcy z zakresu zarządzania markami jest ‘internal branding’ lub bardziej precyzyjnie ‘Brand From The Inside Out’.

Temat jest ważny z punktu widzenia każdej organizacji i dużej, i małej, ponieważ często przesądza o sukcesie marki, do tej pory pozostaje przez wiele organizacji niezauważany.

Jednym z najtrudniejszych zadań w zarządzaniu marką jest sprawienie, aby organizacja która do tej pory nie zwracała uwagi na zarządzanie marką, przeistoczyła się w organizację rozumiejącą, że siłą sprawczą przewagi konkurencyjnej - w przypadku większych firm – są marki które posiada w portfolio, a w przypadku mniejszych firm - ta jedna jedyna marka, którą może być sama firma lub oferowana przez nią usługa czy produkt.

Kontakt z marką jest dla konsumenta zawsze doświadczeniem unikalnym.
W każdym z tym wypadków podstawą ‘internal brandingu’ jest obietnica jaką w imieniu marki składa organizacja każdemu, kto z organizacją się styka. I nie mam tu na myśli konsumentów, ale dotyczy to wszystkich pracowników: pań pracujących w księgowości, sekretarki w oddziale firmy na rubieżach kraju czy przedstawicieli handlowych zatrudnianych jako jednoosobowe firmy prowadzące działalność gospodarczą. Jest to niezastąpiona armia ambasadorów, którzy potencjalnie mogą nieść dobrą nowinę o marce lub wręcz przeciwnie mogą zniechęcać innych opowiadając o naszej marce rzeczy niesprawdzone – nie z powodu złych chęci, ale z powodu braku wiedzy czy troski ze strony organizacji o to, aby mówili o niej dobrze.

Rozmawiając z osobami zarządzającymi działami marketingu czy zarządzającymi markami w większych firmach słyszę najczęściej: ‘Zrobiliśmy tyyyle badań konsumenckich w ostatnim roku, starannie wybraliśmy pozycjonowanie, identyfikację marki, przygotowaliśmy nową kampanię...’ itd.. Rzadko po ‘przygotowaliśmy nową kampanię’, pojawia się pytanie.....

‘I co teraz? Co dalej? Jak sprawić, aby wszyscy w naszej firmie stali się wizytówkami naszej marki, aby jednym zdaniem potrafili powiedzieć czym jest nasza marka i jakie są jej naważniejsze wartości?


Co zrobić aby cała organizacja dostarczała konsumentowi ‘obietnicę marki’ starannie wypracowaną w zaciszu biur agencji, instytutów badawczych i w trakcie głośnych niejednokrotnie dyskusji w salach konferencyjnych.

Jest to problem zarówno dużych, jak i mniejszych firm.

W jednym z badań przeprowadzonym w 2007 przez Interbrand (Brand Marketers Report) wśród osób zarządzających markami w USA na pytanie


„W jaki sposób twoja firma komunikuje pracownikom zmiany standardów związanych z marką?”

55% odpowiedziało, że jedynym sposobem komunikowania tego rodzaju zmian jest e-mail,

28% to materiały drukowane

tylko 32% w trakcie spotkań.


W tym samym badaniu jedynie 44% osób badanych zadeklarowało, że ich firma przeprowadza jakiekolwiek szkolenia związane z marką.

Cóż jest bardziej cennego od osobistego przekazania własnej wiary w markę i w to, że przeprowadzane zmiany są korzystne zarówno z punktu widzenia organizacji i marki, ale również niosą w sobie korzyść dla pracowników.

Oczywiste jest dla wszystkich, że obietnica marki jest driverem dla całej komunkacji marketingowej, standardów identyfikacji etc. Ale przecież to musi być coś więcej.

Każdy produkt, każda usługa, każdy sposób kontaktu marki z konsumentem, stanowiący o całościowym doświadczaniu marki przez konsumenta musi wypełniać obietnicę stojącą za marką. Ma to ogromne implikacje dla całej organizacji: począwszy od misji i wizji, przez tematy związane z human resources (rekrutacja nowych pracowników, szkolenia dla pracowników, oceny okresowe), komunikację wewnętrzną, systemy operacyjne do planowania zasobów i planowania strategicznego.

Jak rozpoznać czy organizacja stosuje Internal Branding?Symptomy są następujące:

• Wasz szef mówi więcej o wartościach i wizji marki, niż o celach finansowych.

• Pracownicy potrafią powiedzieć dlaczego ich marka jest inna.

• To co mówi marka oceniane jest przez pracowników jako prawdziwe.

• Konkurencja wymienia twoją markę jako referencyjną.

• Prasa chętnie pisze o marce.

• Konsumenci z entuzjazmem komentują markę.

• Udziały rynkowe marki rosną.


Organizacje doceniające wagę internal brandingu mają znacznie bardziej lojalnych i entuzjastycznie nastawionych pracowników gdy:

• Pracownicy rozumieją jak jest ich rola w tej firmie.

• Dostarczają unikalne korzyści swoim klientom.

• Klienci są dobrze traktowani.

• Istnieje zaufanie do tego co mówią i robią.

• Wartości jakimi się kierują, są podziwiane i szanowane.

• Istnieje spójność pomiędzy ich zachowaniem, a wartościami niesionymi przez wszystkie punkty kontaktu z klientem.
Case Study – Jak zrobił to Hallmark
Bill Stacy, jeden z szefów Hallmark Cards, zwykł mawiać “Pamiętaj, aby zawsze podziękować klientowi za swoją pensję.” To stwierdzenie zawsze przypominało, że wszystkie przychody i zyski organizacji zawdzięczane są jednemu – temu, że są na konsumenci gotowi zapłacić za usługi i produkty spełniające ich oczekiwania. To właśnie Hallmark skutecznie wprowadził w życie internal branding w następujący sposób:
  • Stworzono nowe ciało Radę Marki składające się z managerów średniego i wyższego szczebla wywodzących się z różnych działów: komunikacji, szkoleń, osoby zarządzające BU (Business Units). Raz w miesiącu odbywały się spotkania i dyskutowano na nich zrozumienie i interpretację misji firmy oraz jej wpływ na organizację.

  • W dziale marketingu jedna osoba została mianowana Strażnikiem Marki. Jej zadaniem było opracowanie standardów tożsamości marki oraz powołanie Rady Tożsamości Marki – w jej skład wchodzili managerowie najwyższego szczebla zarządzający działami, które najczęściej używały marki na produktach, opakowaniach, przy merchandisingu, materiałach promocyjnych i licencjach. Grupa ta szybko stała się ciałem samoregulacyjnym przestrzegającym zasad stosowania marki.

  • Przeprowadzono badanie wewnętrzne, aby zrozumieć aktualną sytuację w rozumieniu marki przez pracowników. Na podstawie wyników Rada Marki opracowała 2-letni program koncentrujący się na szkoleniach wewnętrznych, wewnętrznej komunikacji i zmiany kultury organizacji. Plan ten wyznaczał różne cele, różnym szczeblom: senior management, przedstawiciele handlowi, dział sprzedaży, dział obsługi klienta i pracownicy szeregowi. Na niektórych z tych grup skupiono się bardziej, ze względu na ich funkcję w kontaktach z klientami. Najwyższy szczebel w organizacji również został potraktowany inaczej ze względu na znaczenie dla powodzenia całego projektu adaptacji obietnicy marki przez całą organizację.

  • Szkolenia o marce włączone zostały do ciągłego programu szkoleń. Szkolenie takie było dołączane do każdego wystąpienia Don’a Hall (szefa Hallmark), w którym prezentował firmę. Upewniono się, że każdy pracownik i na każdym szczeblu został przeszkolony.

  • Dział komunikacji wewnętrznej skoncentrował się na właściwym dostarczeniu wszystkich przekazów w odpowiedniej częstotliwości – dołożono starań, aby każdy komunikat był przekazany przynajmniej 7 razy i ostatecznie dotarł do każdego pracownika.

Case Study - McDonald’s
Klasykiem internal brandingu jest określenie McJob, które trafiło do słownika Oxford English Dictionary, a spopularyzowane zostało przez Douglasa Couplanda, autora książki "Pokolenie X". Wyjaśnienie hasła nie ma pozytywnego wydźwięku: "niestymulujące, źle płatne zajęcie stwarzające niewielkie perspektywy, w szczególności praca, która powstała wskutek ekspansji sektora usługowego", co wywołało falę protestów McDonald’s. Przedstawiciele firmy uważają, że definicja tego pojęcia jest nietrafna, nieaktualna, i chcą wpłynąć na zmianę wpisu, a także zmienić wizerunek pracy w fast-foodzie.


McDonald’s docenia widocznie sam fakt, że w słowniku jest wpis rozpoczynający się od ‘Mc...’ bo nie postuluje jego usunięcia, ale zmianę wyjaśnienia. W ubiegłym roku McDonald’s podjął już próbę zmiany stereotypów na temat oferowanych warunków pracy. Jedno z używanych wówczas haseł: „McProspects (McPerspektywy) – ponad połowa naszej kadry kierowniczej zaczynała w naszych restauracjach. Nieźle jak na McJob”.

W Wielkiej Brytanii przeprowadzono kampanię, która miała zachęcić do podjęcia pracy w firmie osoby po 50. roku życia. Kampania miała uwolnić firmę od wizerunku pracodawcy, który zatrudnia nastolatków za najniższe płace. Bohaterem reklam jest Fred, 65-letni trener judo, który pracuje również w jednej z restauracji McDonald’sa. Akcja jest kontynuacją kampanii „Not bad for a McJob” (Nieźle jak na McJob).

Oryginalny headline kampanii w USA ‘It’s not McJob, it’s McCalling’.
Bez względu na kraj używane są spójnie budowane określenia: McProspects, McFlexibility czy McOpportunity.
Kampanię zauważyć można również u nas w kraju. W restauracjach można zobaczyć ulotki i plakaty przedstawiające testimoniale zadowolonych z pracy pracowników restauracji oraz zachęcenia licealistów do podjęcia pracy wakacyjnej. Zastanawiające jest jednak, że nie przyłożono wielkiej wagi, aby utrzymać spójność identyfikacyjną i zastosowano hasło ‘Praca czeka na ciebie’.

Innym interesującym aspektem z punktu widzenia internal brandingu jest fakt, że McDonald’s zdecydował się oddać w ręce marketingu projekt w całości należący do human resources.
Richard Floersch, szef HR McDonald’s mówi, że ‘budowanie marki pracowniczej jest absolutnie krytyczne’. Kampania jest efektem projektu w ramach którego uznano za konieczne powiedzenie pracownikom jak dobrze jest pracować w McDonald’s oraz budowanie pozytywnego wizerunku McDonald’s jako pracodawcy.


Jakich efektów spodziewa się firma decydując się na ta kampanię? Wzrostu poczucia dumy pracowników z pracy w McDonald’s, spadku rotacji pracowników oraz lepszej obsługi klienta.



Cytując za artykułem w The Business Week, tego typu działania przeprowadzone z sukcesem przez Yum! Brands’ Taco Bell i KFC, znacząco obniżyły poziom rotacji pracowników.

Skoro dział human resources nie jest w stanie przekonać pracowników, że warto pracować w McDonald’s, może dział marketingu zrobi to lepiej. Coraz częściej działy marketingu przejmują przygotowanie materiałów, które do tej pory leżały w gestii działów personalnych, od ulotek na temat opieki zdrowotnej do warunków rekrutacji. Celem jest zatrzymanie pracowników dłużej w firmie i lepsza obsługa klienta.

Reputacja a rekrutacja
Skoro jesteśmy przy dziale Human Resources – sposób postępowania, procedury i traktowanie potencjalnych pracowników jest niedostrzeganym często elementem internal brandingu. Dosyć przygnębiający jest fakt, że ponad ¼ osób ubiegających się o pracę twierdzi, że zostało przez przyszłego pracodawcę źle potraktowanym. Niszczy to reputację firmy i źle wpływa na marki będące w portfolio firmy.

Firma brytyjska Capital Consulting przeprowadziła w 2007 roku badania na grupie 2.500 osób poszukujących pracy. Z badań wynika, że aż 53% nie kupi produktów czy usług organizacji, które źle ich potraktowały, blisko 25% jest bardziej radykalna i przysięga, że nigdy więcej nie kupi niczego od tych organizacji.

Reputacja też zostaje podminowana: 30% niezadowolonych osób podzieli się swoją złą opinią z 3-5 znajomymi, 25% powie o tym więcej niż 6 osobom.

Skarżą się głównie na:
  • brak komunikacji,

  • nie potwierdzanie otrzymania aplikacji,

  • zadawanie głupich bądź niezwiązanych z pracą pytań,

  • przeprowadzanie niezwiązanych z pracą testów w trakcie rozmów kwalifikacyjnych,

  • brak podania powodu nie zaoferowania pracy, czy wręcz brak jakiejkolwiek informacji po rozmowie kwalifikacyjnej.

Badanie to potwierdziło, że jeżeli firma źle prowadzi procesy rekrutacyjne, większość osób ubiegających się o pracę stanie się utraconymi konsumentami.

Punkty krytyczne
Co może podminować nasz sukces wprowadzania "internal brandingu" i co zrobić, aby zapobiec nieszczęściu :)



  • Małe zainteresowanie i wsparcie procesu przez managerów wyższego szczebla.
    Bez włączenia w proces osób zarządzających firmą, nie ma mowy o sukcesie. Wszyscy muszą udzielić jasnego i wiarygodnego wsparcia dla całego procesu. Jeżeli szef firmy nie będzie przy każdej okazji jasno i wprost wyrażał takiej konieczności szanse są żadne.

  • Pracownicy są sceptycznie nastawieni do procesów, których nie rozumieją, bądź gdy nie widzą korzyści z ich wprowadzania. Nie należy więc żałować ilości powtarzanych komunikatów, tak do każdego informacje dotarły wystarczającą ilość razy. Pomocne będą ‘branding workshops’.

  • Krótki czas na stworzenie strategii, action planu i implementacji.

  • Brak pogłębionych analiz sytuacji u firm/marek konkurencyjnych, całej koategorii.

  • Oczekiwanie szybkich efektów i w razie braku ich wystąpienia, wprowadzanie szybkich zmian w strategii, komunikatach etc. Budowanie marek trwa latami, a wręcz dekadami - jest efektem długotrwałych procesów komunikacyjnych. Oczekiwanie szybkich zmian i szybkich efektów jest z góry skazane na niepowodzenie.

  • Brak dynamicznego i spójnego podejścia marketingowego.

  • Brak komunikowania zmian rynkowi - dezorientacja rynku na temat wizerunku, percepcji, renomy marki/firmy.

Keep Reading

| edit post